Dlaczego ludzie atakują się nawzajem za pośrednictwem blogów i forów internetowych? Najnowsze badania pokazują, że główną przyczyną agresji nie jest wcale poczucie bezkarności wynikające z anonimowości użytkowników sieci lecz brak inteligencji społecznej i emocjonalnej.
Wciąż słyszymy, że gdyby tylko internauci używali swoich prawdziwych imion i nazwisk wpisując komentarze na blogach i stronach z forami dyskusyjnymi , to wszyscy w sieci byliby dla siebie mili i życzliwi. Nie zgadza się z tym dr Ros Dyer. Jak mówi, zaprzeczają temu wyniki najnowszych badań. Dr Dyer wykłada psychologię, a jej praca doktorska, którą obroniła na Uniwersytecie Staffordshire, dotyczyła komunikacji za pośrednictwem mediów komputerowych.
W rzeczywistości, wbrew oczekiwaniom, przeprowadzone przez nią eksperymenty pokazały, że studenci, którzy się znali, pozwalali sobie przy komputerach na więcej, niż ci, którzy byli sobie obcy. - Studenci wdawali się w kłótnie cztery razy częściej, gdy znali swojego rozmówcę, niż kiedy go nie znali - mówi dr Dyer. Z drugiej strony, używanie prawdziwych personaliów bardziej zachęcało do flirtu - co odnotowały strony z serwisami randkowymi.
W innym college'u dr Dyer uruchomiła forum dyskusyjne z zamiarem stworzenia internetowego odpowiednika nocnych dyskusji przy kawie o tym, jak naprawiać świat. Jednak stronę szybko zamknięto, ponieważ nie można było dłużej tolerować kłótni i pogróżek, jakie zaczęły się na niej pojawiać. Kiedy personalia stały się jawne, obelgi popłynęły szerokim strumieniem.
Inne studium zachowań w internecie ujawniło istnienie pewnych typów ludzi, dla których sieć jest atrakcyjna właśnie dlatego, że pozwala im zachowywać się w sposób, w jaki raczej nie zachowaliby się w świecie rzeczywistym. Osoba taka w pewnym sensie wybiera swój model zachowania jeszcze przed naciśnięciem klawisza - to, co później czytamy, może nie odzwierciedlać prawdziwego charakteru autora wpisu.
Usunięcie anonimowości może odnieść pewien skutek, ale nie zadziała na większą skalę - mówi jeden z autorów studium, wykładowca psychologii internetu dr Chris Fullwood z Uniwersytetu Wolverhampton. - Jest tak, ponieważ istnieje wiele czynników wywołujących zjawisko, które psychologowie nazywają efektem odhamowania internetowego. Usunięcie jednego z nich - anonimowości - i pozostawienie całej reszty oznacza, że odhamowanie prawdopodobnie będzie w dalszym ciągu następowało, ponieważ ludzie przy komputerach wciąż pozostaną niewidzialni dla innych, przez co będą mogli oddzielić swoją osobowość sieciową od rzeczywistej. (Więcej na ten temat na stronie www.liebertonline.com). Główne - poza anonimowością - przyczyny agresji w sieci wyjaśnia również Profesor John Suler z Uniwersytetu Rider na stronie www.enotalone.com.
Dr Daniel Goleman, autor bestselleru pt. "Inteligencja emocjonalna" ("Emotional Intelligence") uważa, że problemy tego rodzaju są spowodowane brakiem inteligencji społecznej i emocjonalnej. W zeszłym miesiącu napisał pracę, w której na przykładzie wojny na maile między dwoma znającymi się inżynierami analizuje mechanizmy i przyczyny agresji w sieci. Zasadniczo wynika z niej to, co większość z nas już wie - podczas sprzeczki za pośrednictwem internetu znacznie łatwiej wpaść w furię.
- Wojny na obelgi są symptomem poważniejszej choroby, osiągającej już rozmiary epidemii - braku zahamowań społecznych - mówi dr Goleman. Ten sam syndrom wydaje się pojawiać u blogerów, którzy czerpią perwersyjną przyjemność z ataków i pogróżek pod adresem innych internautów (ostatnio ich ofiarą padła znana specjalistka w dziedzinie programowania komputerowego Kathy Sierra). Dla nich agresja w internecie jest "cool". (www.danielgoman.info)
- Niektórzy ludzie specjalnie kreują sobie inną osobowość w sieci - nawet używając własnego imienia i nazwiska - ponieważ wszystko to jest dla nich jedną wielką grą komputerową - dodaje Chris Fullwood.
Tak więc w internecie, uwolnieni od norm, które zazwyczaj rządzą stosunkami międzyludzkimi, zaczynamy rzucać wyzwiska, jeśli przyjdzie nam na to ochota. Możemy "szturchać" innych użytkowników sieci na najróżniejsze sposoby za pośrednictwem serwisu Facebook, ale dopóki ktoś nie wymyśli komputera fizycznie przekazującego kuksańce (lub ciosy), dopóty nie będziemy ponosić bezpośrednich konsekwencji tego, że nie umiemy oprzeć się pokusie napisania komuś, co o nim myślimy.
Źródło: The Guardian
You need to be a member of Canadian Polonia Blogosphere to add comments!
Join this network